wtorek, 15 maja 2012

IV

Kolacja była fantastyczna ! Czułam, jakbyśmy znali sie od zawsze. Mieliśmy wspólne zainteresowania. Po kolacji poszliśmy się przejść do parku. Obeszliśmy cały park dookoła 3 razy. Zayn był naprawdę najromantyczniejszym facetem jakiego spotkałam w swoim życiu. Cały czas patrzył się na moje oczy i powtarzał, że są przepiękne. Nie rozumiałam w czym ten zachwyt. Oczy jak oczy. Sama osobiście nie lubiałam moich oczu. Gdy mu, o tym powiedziałam był zbulwersowany. Nie chciała się z nim sprzeczać wiec w końcu przyznałam mu racje.
O 22 Zayn odprowadził mnie pod uliczkę.
- Dziękuję ci, za to spotkanie. Było najprawdę fantastycznie - powiedziałam.
- To ja ci dziękuję. Musimy spotkać sie jeszcze raz - odpowiedział.
- Z wielką przyjemnością - uśmiechnełam się.
- Do zobaczenia - powiedział Zayn.
- Do zobaczenia.
Po tych słowach pocałował mnie w policzek. Szłam w stronę dzwi, a on w stronę domu. Nagle zatrzymał się, krzyknął żebym się zatrzymała, pod biegnął do mnie i wyszeptał mi do ucha :
- Masz piękne oczy.
Zaczełam się śmiać.
- Ze wzajemnością - odpowiedziałam.
Ponownie pocałował mnie w policzek i odszedł.
Weszłam do domu, wykąpałam się i ubrałam się w piżdżamę. Na zegarku zobaczyła godzinę 23.30. Położyłam się do łóżka. Po kilku minutach zasnęłam.

Na następny dzień obudziła się o 10. Wziełam prysznic, zrobiłam delikatny makijaż, brałam się w to http://allani.pl/zestaw/149384 i zeszłam na śniadanie. Już kiedy schodziłam po schodach czułam zapach naleśników:
- Dzień dobry królewno - powiedział tata.
- Hej tato - podeszłam i pocałowałam go w policzek.
- Mam dla ciebie niespodziankę !
- Jaką ? - byłam bardzo ciekawa jaka niespodzianka.
- Ponieważ wczoraj wogóle sie nie widzieliśmy dzisiaj zabieram cię na cały dzień na zakupy !
- Jezuuu ! Naprawdę ?
- Naprawdę, naprawdę - uśmiechnął się do mnie.
- Jezuu, tato dziękuję ci bardzo !
- Nie ma sprawy. Po śniadaniu wyjeżdżamy.
- Wspaniale ! A co z chłopakami ?
- Nic. Dzisiaj nie mają żadnego koncertu, ani wywiadu więc jestem wolny. A teraz zjedz szybko śniadanie i jedziemy na podbój sklepów.
- Jeszcze raz dzuiekuję.
Po tych słowach zjadłam szybko śniadanie i pojechaliśmy na zakupy. Na mieście byliśmy ponad 4 godziny. Obeszlismy wszystkie sklepy jakie tylko mogą być w Londynie. Miałam tyle torb z zakupami, ze zajęły one cały bagażnik. Byłam szczęśliwa, zę mogłam się tak odkupić. Gdy mieszkałam z mamą nie mogłam sobie pozwalać na takie zakupy, ponieważ nasz budżet na to nie pozwalam. Za to teraz odkupiłam się za wszelkie czasy ! Zakupy skończyliśmy ok.15. Byliśmy strasznie zmęczeni i głodni, więc na obiad poszliśmy do Nando's. Gdy zamawialiśmy jedzenie, do restauracji weszła piątka przystojnych chłopaków. Od razu wiedziałam, ze to Harry, Zayn, Liam, Louis i Niall. Jako pierwszy zauważył nas Zayn. Od razy podszedł i zaczął się witać, podobnie jak reszta chłopków.
- Co tu robicie ? - zapytał ich tata.
- Jesteśmy po zakupach i przyszliśmy na obiad - odpowiedział Harry
- to tak samo jak my - wstrąciłam się do rozmowy
- Fajnie - odpowiedział Loczek i uśmiechnął się w moją stronę.
- Chodźcie, zamówimy coś - powiedział szybko Zayn.
Kolejka była długa więc, gdy oni zamówili obiad my skończyliśmy go jeść. Cały czas odnosiłam wrażenia, jakby ktoś się na mnie patrzył,a le sadziłam, że to tylko moje schizy. Wyszliśmy z restauracji, wsiedliśmy do auta i odjechaliśmy do domu. Wziełam moje wszystkie swoje torby, poszłam do pokoju i rozpakowałam torby. Godzina była 17. Nudziło mi si, więc wziełam gitarę i wyszłam na balkon. Zaczęłam grać i śpiewać piosenkę Aury Dione ,,Friends''. Myślałam, ze nikt mnie nie usłyszy, bo starałam sie grać bardzo cicho, ale się myliłam. Na balkon wyszedł Zayn ( znowu ):
- A ty znowu grasz ? - zapytał ze śmiechcem
- Tak. Nudziło mi się, a jak mi się nudzi to gram.
- Lubisz grać ?
- Kocham ! Kocham grać, spiewać i ogólnie kocham muzykę, ale nie mam talentu ani do grania i tymbardziej do spiewania .
- To dlaczego to robisz?
- Robię to bo sprawia mi to przyjemność, pozwala uciec od rzeczywistości.  - odpowiedziałam
- Też tak sądzę. Mamy bardzo dużo wspólnego, zauważyłaś to ?
- Zauważyłam juz to na kolacji- uśmiechełam się
- A właśnie.... Miałabyś ochotę pójść jutro do kina ?
- Z wielką chęcią - uśmiechcnęłam się podobnie jak Zayn - przepraszam ale muszę już iść.
- Nie ma sprawy. Do zobaczenia
- Pa - posłałam mu buziaka, weszłam do domu i zamknęłam drzwi od balkonu.


















1 komentarz:

  1. super <3
    zapraszam do mnie
    http://fefa-opowiadaniaoonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń